Książka złodziejem czasu

"Nic tak nie zabija czasu jak dobra książka"

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Bad mommy. Zła mama

Wydawca: SQN
Opis: Wciągający, pełen intryg i obsesyjnej miłości thriller psychologiczny.
Jolene i Darius Avery są szczęśliwą parą i rodzicami kilkuletniej Mercy. Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadza się tajemnicza Fig. Szybko zaskarbia sobie sympatię młodego małżeństwa i staje się najbliższą przyjaciółką Jolene.
Z czasem zachowanie Fig staje się coraz bardziej niepokojące – kobieta gromadzi w domu rzeczy identyczne jak u przyjaciółki, kupuje takie same ubrania, a na Instagramie publikuje zdjęcia Dariusa. Czy prawdziwym obiektem jej zainteresowania jest Jolene, jej przystojny mąż, czy mała Mercy? A może chciałaby mieć ich wszystkich?
Tarryn Fisher nakreśliła niezwykle intrygujące portrety psychologiczne bohaterów. W jakim stopniu ich motywacje są szczere? A może wszystko, co pokazują otoczeniu, to perfekcyjnie wyreżyserowany spektakl?









Uważaj, z kim się zadajesz,

Kogo wpuszczasz do mieszkania,

Do swojego życia.

Za ludzkim obliczem skrywa się przerażająca ciemność,

A najgorsze jest to,

Że nosi ją każdy z nas.


W przypadku Tarryn Fisher należy uczynić wyjątek i nie wspominać absolutnie nic na temat treści jej książek. Dlaczego? Ponieważ odbieramy innym możliwość pełnego doświadczenia niezwykle niepokojącej historii, która wymaga powolnego, stopniowego wgłębiania się w fabułę. Kilkoma zdaniami możemy zepsuć to, co autorka budowała przez kilkadziesiąt stron. Skupmy się raczej na wrażeniach i emocjach towarzyszącym czytelnikowi przy lekturze „Bad mommy”.

Niniejsza powieść to thriller psychologiczny zakorzeniający się głęboko w naszej psychice. Szczegółowo, umiejętnie wykreowane charaktery idealnie odwzorowują rzeczywistość umysłową ludzi chorych i targanych dziwnymi żądzami. Działania i myśli bohaterów są dla nas często niezrozumiałe, a upiorny klimat niepewności przelewa się na nasze myśli. Udziela nam się psychodeliczny wyraz tej opowieści, aż momentami włos się jeży na głowie. Na dodatek czujemy mieszankę zachwytu i obrzydzenia, bo jak zwyrodnialstwo psychiczne może budzić w nas przyjemność? I to jest najgorsze. I to uwiera. Fisher pokazuje na nas palcem i w pewnym momencie zdaje się krzyczeć: „Widzisz, ty też taki jesteś!”.

„Bad mommy” to opowieść przerażająca. Nie znajdziemy w niej paranormalnych stworzeń, duchów ani krwiożerczych klaunów, a mimo to jest to jedna z najbardziej niepokojących powieści, które przeczytałam  swoim życiu. Fisher nie cacka się z nami, a przedmiotem obaw, rozmyślań i strachu jest sam człowiek i jego wyobrażenia. To, jak potrafi on przekształcić rzeczywistość, siłą umysłu stawiając siebie na pierwszym miejscu, tłumaczy wiele mechanizmów chorób psychicznych. Gdzie jest różnica między chorobą  a zachwianiem morałów? Czy wychowanie ma na to jakiś wpływ? Czy każdy z nas jest wolny od szaleństwa? Jak potrafimy uważać się za szczerych, karmiąc otoczenie ułudą fantastycznego życia?

„Bad mommy” jest dobrze napisaną i umiejętnie skonstruowaną opowieścią o zawiści, która prowadzi do szaleństwa. To opowieść o fałszywych pragnieniach, okłamywaniu samego siebie, o determinacji, która zwodzi nas na złą stronę. Tacy są ludzie – psychopaci. Tacy jesteśmy my. 

1 komentarze:

O książce nie słyszałam, a zapowiada się świetnie :)
 

Prześlij komentarz