Książka złodziejem czasu

"Nic tak nie zabija czasu jak dobra książka"

środa, 8 lutego 2017

"Bezkres magii" Brandona Sandersona

Wydawnictwo: MAG
Tłumaczenie: Studniarek Anna
Ilość stron: 640
Opis: „Tancerka Ostrza“, zupełnie nowa mikropowieść ze świata Archiwum Burzowego Światła jest ukoronowaniem Bezkresu magii, pierwszego zbioru opowiadań Brandona Sandersona. Obowiązkowa lektura dla fanów. Zbiór zawiera ponadto osiem innych tekstów: „Nadzieja Elantris“ (Elantris) „Jedenasty metal“ (Z Mgły Zrodzony) „Dusza cesarza“ (Elantris) „Allomanta Jak i Czeluście Eltanii, odcinki od 28 do 30“ (Z Mgły Zrodzony) „Biały piasek“ (fragment, Taldain) „Cienie dla Ciszy w lasach Piekła“ (Tren) „Szósty ze Zmierzchu“ (Pierwsza od Słońca) „Z Mgły Zrodzony: Tajna Historia“ (Z Mgły Zrodzony) Te wspaniałe utwory ukazują ogrom cosmere i opowiadają ekscytujące historie. Wśród nich znajduje się nagrodzona Hugo mikropowieść „Dusza cesarza“ i fragment powieści graficznej „Biały piasek“. Ponadto zbiór zawiera komentarze i ilustracje przedstawiające różne układy planetarne, w których rozgrywa się akcja opowiadań.



Kto nie słyszał nigdy o Brandonie Sandersonie? Założę się, że każdy miłośnik książek chociaż raz natknął się na to nazwisko. Jest to autor, którego powieści otrzymują na portalach literackich najwyższe noty, a recenzenci wszem i wobec wychwalają jego dzieła. Niektórzy mówią, że trafi do kanonu fantastyki, podobnie jak J. R. R. Tolkien. Sanderson słynie z opowieści długich, skomplikowanych, przepełnionych akcją, bogatych w zróżnicowane charaktery, a przede wszystkim autor może pochwalić się ogromną fantazją, na co dowodem jest skomplikowane uniwersum cosmere. „Bezkres magii” to zbiór opowiadań i mikropowieści, którego tytuł idealnie oddaje charakter twórczości Sandersona. To pozycja idealna zarówno dla zagorzałych fanów, jak i dla osób, które choć raz przeczytały którąkolwiek z powieści autora.

Ważną kwestię, w przypadku tego zbioru, stanowi wydanie i konstrukcja książki. Treść jest uporządkowana w taki sposób, że czytelnik łatwo zapozna się z genezą powstania danych opowiadań, pozna układy planetarne, w których ma miejsce akcja, a także z łatwością uniknie jakichkolwiek spoilerów do innych książek Sandersona. Głównym kryterium podziału historii są bowiem różne układy, z którymi zapoznamy się zarówno poprzez ilustracje, jak i komentarz napisany przez Khriss, kobietę tworzącą dodatki Ars Arcanum na końcu każdej powieści. I jest to zabieg naprawdę dobry, chociaż muszę przyznać, że komentarze często mnie do siebie nie przekonywały. Były one bowiem skomplikowane, co drugie słowo było dla mnie niezrozumiałe, a całość wypełniła sztuczna wyniosłość i ogrom filozofii. Czekam tylko na pozycję typu „Cosmere i filozofia”, sama z wielką chęcią zagłębiłabym się w temat, może wówczas zrozumiałabym trochę więcej. Nie ma natomiast na co narzekać, opisy układów planetarnych stanowiły zwykle nie więcej niż 2 strony.

Przed lekturą każdego z opowiadań, czytelnik otrzymuje informację, jakiej książki dotyczy dana historia i czy znajdują się w niej mniejsze lub większe spoilery. „Bezkres magii” jest bowiem zbiorem mającym na celu ukazać fanom Sandersona zależności pomiędzy światami pojawiającymi się w jego powieściach. Nie oznacza to bowiem, że należy znać cosmere jako całość, co zaznacza sam autor już w prologu zbioru. Znajdziemy tutaj nie tylko opowieści będące prequelami lub sequelami danych dzieł obecnych na polskim rynku, ale także kilka mikropowieści, które występują całkowicie niezależnie od reszty. Dlatego nawet niedoświadczony w cosmere czytelnik będzie czerpał przyjemność z lektury. Nie ukrywam jednak, że każde z opowiadań będzie bardziej zrozumiałe dla osób, które zapoznały się ze światem w którejś z dłuższych form tekstowych autorstwa Brandona Sandersona i są w stanie łączyć więcej faktów w spójną całość. Dzieje się tak dlatego, że autor tworzy świat zupełnie nowy, obejmujący wiele galaktyk, przepełniony nowymi umiejętnościami magicznymi, niesamowitymi przedmiotami oraz postaciami, których zachowanie często trzeba przemyśleć i zinterpretować. Jak widzicie, nie jest to łatwe zadanie, ale daje dużo satysfakcji i buduje respekt dla Sandersona. Nie ma się przecież co spierać, jest to obecnie mistrz fantastyki.

Tak naprawdę spodobało mi się każde z opowiadań i mikropowieści z tego zbioru, ale chciałabym wyróżnić kilka utworów, które szczególnie ujęły mnie za serducho. Przede wszystkim, wydana już wcześniej jako osobna nowelka, „Dusza cesarza” nagrodzona Hugo. Opowiada ona o Shai specjalizującej się w fałszerstwach. Sanderson, będąc w Tajwanie, poznał tradycję pieczętowania bezcennych dzieł przez bogatych ludzi, którzy owe dzieło sobie upodobali. Przez to zaczął się bawić się rzeczywistością tak, że każda z pieczęci, przepełniona dostateczną ilością magii, miałaby zmieniać historię pieczętowanego przedmiotu. „Dusza cesarza” to przede wszystkim fenomenalny pomysł, którego zwieńczeniem jest dynamiczna akcja i pewna siebie bohaterka.




Inne opowieści, które szczególnie mi się spodobały to „Cienie dla ciszy w Lasach Piekła” (za niesamowitą fabułę, mroczne zmory w Lesie i chwile wzruszenia), „Szósty ze Zmierzchu” (o Zmierzchu i gadatliwej Vaith) oraz „Biały Piasek” (zawierający rewelacyjny komiks oraz króciutkie opowiadanie o magii władania piaskami).

„Bezkres magii” to świetny zbiór opowiadań przede wszystkim dla fanów Sandersona, ale również dla osób rozpoczynających dopiero swoją przygodę z jego twórczością. Pokazuje ogrom cosmere, rozbudowuje znane już historie, przedstawia nowe zakamarki uniwersum i nadal pozostawia w głowie lekkie zamieszanie tak, że czytelnik ma przekonanie, iż nigdy do końca nie pojmie, co autor stworzył w swojej głowie. I to jest piękne. Brandonowi Sandersonowi należą się gratulacje za to, że jako jeden z nielicznych okazał się być osobą, która ma umysł i duszę twórcy. A my, z przyjemnością, możemy poznać to, czym chce się podzielić.  

Fantastyka, która rozpiernicza system. 

Za możliwość przeczytania tej fantastycznej książki, serdecznie dziękuję Wydawnictwu MAG


0 komentarze:

Prześlij komentarz