Książka złodziejem czasu

"Nic tak nie zabija czasu jak dobra książka"

czwartek, 22 maja 2014

Wiosna życia - Artur Kosiorowski

Stron: 93
Wydawnictwo: Sowa
Opis: Wiosna życia to autobiograficzna powieść drogi, a główny bohater to romantyczny wagabunda. Napisałem tu o wędrówkach po kraju grupki znajomych, poszukiwaniu ponadczasowych wartości, sensu w religii, miłości, muzyce i... Chciałbym zaproponować Ci opowieść o niezgodzie na otaczający Świat i poszukiwaniu własnych odpowiedzi bez względu na to jak ryzykowne miałoby to być przedsięwzięcie.









"Tłumaczył mi, że od tego są książki, ażeby zobaczyć co pewne doświadczenia ze sobą niosą. To niewątpliwie była Dobra Rada. Nigdy nie słuchałem dobrych rad."


Każdy z nas przechodzi w życiu okres zwany dorastaniem i młodością, który jest zarazem czasem kształtowania osobowości i stosunku do świata. To właśnie w tym momencie wybieramy własną, często odmienną i nieakceptowaną, drogę. Nasze działania, teorie i poglądy wydają się być słuszne. Łatwo można też zawędrować zbyt daleko, w miejsce, z którego ciężko wydostać się przez lata.

„Wiosna życia” to autobiograficzna powieść opowiadająca o młodym chłopaku oraz jego drodze przez nieodpowiednie, zawirowane, pełne wahań i zagubienia dorastanie. Podróż przez wspomnienia rozpoczyna się w wieku siedemnastu lat, kiedy to wciągnął się w „świat ulicy”. Wdał się w towarzystwo, które wywarło na nim ogromny wpływ. „Skoro wszedłem kiedyś między wrony, toteż krakałem”, stwierdza bohater. Zaczęło się tradycyjnie od alkoholu, papierosów, następnie kleje, dyskoteki i w końcu mocne narkotyki. Nastolatek przenoszony był co rusz do innych szkół, jednak nie fatygował się nawet uczęszczaniem na lekcje. Żył spontanicznie, a każdy dzień oznaczał kolejną dawkę odurzających substancji. Ćpanie stało się nieodłączną częścią monotonii, dosłownie niczym spożywanie śniadania.

Autor streszcza kilkanaście lat swojego życia w zaledwie 90 stronach książki. Palenie, krótka przerwa, jakaś praca, zawód miłosny, rozmyślania o Bogu, wyjazdy po całej Polsce, spotkania ze znajomymi narkomanami, znów palenie… Błędne koło, z którego ciężko znaleźć wyjście. Na tej podstawie stwierdzić można, że bohater nie jest stabilny, sam nie wie czego chce. Podczas, gdy nie mógł rozstać się z imprezowaniem oraz uzależnieniami, borykał się z wewnętrznym dylematem. Chciał zakończyć dotychczasowe życie, zostawić wszystko i zacząć od nowa. A potem narkotyki znów powracały. Psychika bohatera pokazuje, jak ciężko jest podnieść się nawet wówczas, gdy bardzo tego chcemy. Wie, że nie powinien żyć w taki sposób, poszukuje rozwiązań, głównie przez religię i wiarę w Boga. Ostatecznie pojawia się światełko w tunelu, ale i ono nie jest gwarancją sukcesu. W rzeczywistości nie wiemy, jak dalej potoczyło się życie bohatera i jak wygląda jego „nowe życie”.

Jak już wcześniej wspomniałam, książka ma zaledwie 90 stron. To tylko fragment całej opowieści autora, a wydarzenia opisane są w nieobfitujący w szczegóły sposób. Ponadto spotkamy się z wulgaryzmami, angielskim slangiem oraz niekiedy niepoprawnie skonstruowanymi zdaniami. Brak profesjonalizmu? A ja zapytam: po cóż jest on potrzebny w dzienniku? Pisząc własny pamiętnik zapisujemy to, co najważniejsze, w sposób ogólnikowy. Nie stosujemy dialogów, zapisujemy wspomnienia swobodnie i wyraziście. Styl, jakim dysponuje autor opowiadając swoją historię, nadaje jej osobistego wyrazu, czasami intymnego i zawstydzającego dla niego samego charakteru. Poznajemy bowiem zadziwiające myśli bohatera, jego motywacje i psychiczne zamotania. Pozostawia jednak znaczną większość z tych zwierzeń sobie samemu, a nam jest dane poznać jedynie niektóre fragmenty z jego życia.

„Wiosna życia” to krótka opowieść o dorastaniu, poszukiwaniu własnej drogi, rozmyślaniu nad Bogiem i miłością. Mimo iż osobiście nie widzę przesłania kierowanego bezpośrednio do czytelnika, to jednak nie można lekką ręką potraktować historii człowieka, który walczy z uzależnieniami. Każda taka opowieść jest wartościowa oraz stanowi swoistego rodzaju świadectwo. Świadectwo tego, że często jesteśmy zbyt słabi, aby poradzić sobie sami i tego, że nigdy nie można stracić nadziei na zmianę życia. Każdy z nas ma ogrom szans, pytanie tylko czy i w jaki sposób je wykorzysta. 

Moja ocena: 6,5/10


2 komentarze:

Ale króciutka! Chociaż nie wiem czy się skuszę.
 
Na pewno powinno się tego typu książki czytać - choćby po to, żeby doświadczenia innych ludzi ustrzegły nas przed błędami, jakie oni popełnili Może kiedyś przeczytam - jak mi czas pozwoli :)
 

Publikowanie komentarza