Książka złodziejem czasu

"Nic tak nie zabija czasu jak dobra książka"

poniedziałek, 14 maja 2018

Kości proroka - Ałbena Grabowska



W Płowdiwie, w teatrze antycznym, znaleziono zwłoki polskiego posła. Został ukrzyżowany, odcięto mu głowę i postawiono na tacy, a na ciele wymalowano dziwne znaki. Młody policjant Dymitar prosi o pomoc przyjaciółkę z dzieciństwa, Polkę o bułgarskich korzeniach. Im bliżej jednak są prawdy, tym większe grozi im niebezpieczeństwo. Jaką rolę pełni księga Bogomiłów, zaginiona w XII wieku, która nagle się odnajduje i znów ginie? Cesarstwo Bizantyjskie. Dwunastu Bogomiłów wędruje do Carogrodu z największym skarbem – Tajemną Świętą Księgą. Cyryl, nikomu o tym nie mówiąc, niesie też kości brata Alberta, aby spoczęły w poświęconej ziemi. Z obawy przed kradzieżą mają sześć falsyfikatów. Tylko jedna księga jest prawdziwa. Żaden nie wie która. 

Pierwszy wiek. Nauczyciel prowadzi uczniów do Jerozolimy na spotkanie z mesjaszem. Mało kto rozumie, co ma nastąpić. Rybak Ariel staje się jednym z kronikarzy wyprawy i mimowolnie przyczynia się do fałszerstwa Nowego Testamentu. Jest świadkiem śmierci Chrystusa, zostaje porwany przez żonę Heroda i osadzony w twierdzy. Czy zdoła wrócić do żony i córki? 

Trzy splatające się wątki i wiele tajemnic. Czyje kości odnaleziono na Wyspie Świętego Jana? Co łączy niezwykłe znalezisko z morderstwem polskiego posła? I wreszcie kto ukradł świętą księgę Bogomiłów?



Muszę przyznać, że zawsze sięgam po książki polskich autorów z pewną obawą. Chociaż już na samym wstępie czułam, że "Kości proroka" będą epicką historią, to jednak z tyłu głowy miałam obawę, jak to będzie z realizacją pomysłu. Na szczęście powieść Ałbeny Grabowskiej okazała się być napisana umiejętnie, a jednocześnie przystępnie i wciągająco. Fabuła toczy się trójtorowo, fundując czytelnikowi niezapomnianą przygodę przez epoki, miejsca i kultury. Wątek kryminalny automatycznie traci na swoim znaczeniu i, przyznać trzeba, potraktowany jest po macoszemu. Autorka skupia się przede wszystkim na podłożu historycznym, zrealizowanym w sposób rewelacyjny i autentyczny. Rzadko sięgam po tego typu powieści, ale gdy do dobrze przedstawionego tła epoki dochodzi ciekawa przygoda, wówczas książka jest w stanie wciągnąć i zachwycić. Autorka zrobiła dobry 're-search', tak to chyba się mówi. Każdy element powieści jest spójny i autentyczny.

Niektóre osoby narzekały na nadmiar historii i religii. Wydaje mi się, że to już zależy tylko od osobistych upodobań. Uwielbiam historie zarówno ze Starego, jak i Nowego Testamentu, dużo o nich wiem. Ciągle chcę się uczyć w kwestii wiary oraz losów ludzi bliskich Jezusowi. Motyw religijny, warto zaznaczyć, nie był jednak elementem przewodnim. "Kości proroka" bowiem to opowieść mająca wiele składowych, w tym kryminał, obyczajówkę, historię, religię, politykę. Fabuła jest wielopłaszczyznowa i ociera się o wiele elementów, tworząc dzieło wielowymiarowe, solidne i bogate w różne emocje.

Rozbudowanie całej opowieści nie dotyczy stricte samych wydarzeń, ale również sfery psychologicznej. Ałbena Grabowska buduje żywe charaktery, zwraca uwagę nawet na postaci drugoplanowe. Poznajemy ich przeszłość, rozterki, obawy, małe zwycięstwa i porażki. Ich losy dodają fabule autentyczności, są wręcz jej szkieletem i podstawą. Cała podróż, jaką odbywamy na kartach powieści, opiera się na wyrazistości życiowych doświadczeń bohaterów. Przy tym autorka pozostawia nam pole do samodzielnej oceny ich zachowań.

"Kości proroka" to rozbudowana, wielowątkowa powieść z tajemniczym klimatem, przypominająca twórczość Dana Browna. Wciąga na wiele godzin i zachwyca dokładnością każdej z trzech historii przeplatających się w tej książce. Jeżeli lubicie takie klimaty, koniecznie sięgnijcie po tę pozycję.

2 komentarze:

Jestem po historii, więc dla mnie fabuła wydaje się intrygująca. Tym bardziej że w stylu Browna. Pozdrawiam !
 
Bardzo jestem ciekawa tej pozycji. Dona Browna lubię więc książka ma plusik. Zawsze jednak mam pewien dylemat jeśli chodzi o polskich autorów gdyż często zdarza się że ich książki niestety nie są w stanie dogonić tych pisanych przez zagranicznych trwórców. Jednak swoją recenzją wzbudziłaś moje zainteresowanie.
 

Publikowanie komentarza