Książka złodziejem czasu

"Nic tak nie zabija czasu jak dobra książka"

piątek, 12 sierpnia 2011

Pamięć krwi - Izabela Degórska

Wydawnictwo: Zysk - S-ka
Wydanie: 2011
Ilość stron: 335
Cena det.: 29,9zł
Opis wydawcy: Milena, zmęczona pracą dziennikarka, wpada na trop morderstw, do jakich dochodzi w podziemiach Szczecina. Równocześnie dowiaduje się o dziwnym zachowaniu jej byłego chłopaka, Darka. Spotkanie z nim kończy się w łóżku, a pobudka przynosi odkrycie dziwnych obrażeń na ciele. Od tego momentu jej świat ulega zmianie. Przechodząc transformację w wampira, Milena odkrywa swoje niezwykłe zdolności – może bez obaw poruszać się w słońcu, a srebro i święte symbole nie są dla niej zagrożeniem. To, co mogło zdawać się błogosławieństwem dla Mileny jako wampira, okazuje się równocześnie jej przekleństwem, ściąga bowiem na nią uwagę innych krwiopijców. Dzieje się tak, gdyż Milena nosi w sobie zagadkę nieśmiertelności – zagadkę krwi. 


Moja ocena książki: 9/10

Chyba każdy czytelnik na słowo „wampir” zareaguje niechętnym jęknięciem. Zapewne zgodzicie się ze mną, że ostatnimi czasy powieści młodzieżowe opierają się na sprawdzonych schematach i rzadko która książka jest w jakiejś mierze oryginalna. Wampiry nam prezentowane są zazwyczaj niegroźnymi, ale za to pięknymi i zdolnymi do miłości istotami, które nie dają się opanować żądzy krwi. Dziś z wielką chęcią chcę Wam przedstawić powieść Izabeli Degórskiej pt. „Pamięć krwi”, która nie tylko opowiada o wampirach z prawdziwego zdarzenia, ale i nie wzoruje się na żadnych schematach. To nie jest kolejna przepełniona słodyczą opowiastka dla marzących o niebezpiecznej miłości nastolatek. Autorka udowodniła, iż polskie wampiry wcale nie są gorsze od tych zagranicznych.

Główną bohaterką powieści jest Milena Chmielnik, pochłonięta pracą dziennikarka. Pewnego dnia, wraz z Radkiem, dobrym znajomym, udają się na miejsce prac remontowych, gdzie przypadkiem odkryto sieć podziemnych labiryntów. Aby dowiedzieć się czegokolwiek o tajemniczym wykopalisku, Milena i Radek schodzą do Szczecińskich podziemi. Czują, że czai się tam jakaś zła energia. Tym bardziej, iż okazuje się, że wykopy są miejscem licznych morderstw. Milena, zadręczana myślami dotyczącymi tuneli, dowiaduje się również o dziwnym zachowaniu jej byłego chłopaka, Darka. Spotkanie z nim kończy się w łóżku, a pobudka przynosi nieznośny ból brzucha i odkrycie dziwnych ugryzień na ciele. W dodatku okazuje się, że Milenie umknęły gdzieś cztery dni. Z powodu nieobecności w pracy, zostaje zwolniona. Ale to jeszcze nie koniec, bowiem jej ciało z każdym dniem zaczyna się zmieniać. Milena doświadcza, że życie nowo powstałego wampira wcale nie jest takie proste. Tym bardziej, że nie jest ona przeciętnym przedstawicielem gatunku – ma w sobie tajemnicę krwi, co przysporzy jej wielu wrogów, nawet wśród naturalnych pobratymców. Co kryje się w Szczecińskich podziemiach? Czym jest tytułowa pamięć krwi? I dlaczego to właśnie Milena może wywołać wojnę między wampirami?

Jak już wspomniałam, wampiry występujące w powieści nie są litościwymi i pobłażliwymi istotami, ale potworami z prawdziwego zdarzenia. Gdy tylko wyczują krew, bez namysłu wysysają z ofiary ostatnie krople życia. Co więcej, nieszczęśnik będący pożywieniem wampira, nie odczuwa nic innego prócz przyjemności, fascynacji i istnej ekstazy. Łączy się z krwiopijcą więzią i z chęcią nadstawia się do następnego ugryzienia. Wampiry mogą operować Głosem, który manipuluje umysłem śmiertelnika lub też usuwa z jego pamięci zbędne informacje. Nie boją cię czosnku ani srebra, za to promienie słoneczne mogą w kilka sekund zamienić istoty w proch. Wampiry stworzone przez Izabelę Degórską mają jeszcze więcej ciekawych możliwości, dlatego myślę, że dla każdego czytelnika poznawanie tych istot będzie z pewnością pochłaniającą czynnością.

Fabuła powieści nie opiera się na żadnych schematach, jest zupełnie czymś nowym i pomysłowym. Może nie jest ona zawiła, ale pochłania czytelnika i sprawia, że ten z ciekawością śledzi losy bohaterów. Przykłada się do tego również akcja, która mknie szybko nie zwalniając w żadnym momencie. Język, którym posługuje się autorka, jest bardzo przyjemny i niekiedy pełen ironii. Dodaje powieści klimatu i sprawia, iż czytelnik nie męczy się podczas lektury. W barwny, ale nie za bardzo szczegółowy sposób przedstawia nam dane sytuacje, potrafi wywołać emocje. Całą historię poznajemy z punktu widzenia trzecioosobowego narratora, która na szczęście nie skupia się tylko i wyłącznie na Milenie i niekiedy przenosi nas w przeszłość tworząc aurę tajemniczości wokół fabuły. Jednym słowem pomysł w pełni wykorzystany i wykonany w profesjonalny sposób.

Grzech nie wspomnieć o kolejnym dużym plusie powieści jakim są bohaterowie. Izabela Degórska stworzyła wyraziste, rzeczywiste i jedyne w swoim rodzaju charaktery. Nie są one przewidywalne i idealnie określone, ponieważ nie raz zaskoczyło mnie ich postępowanie. W jednej chwili bohaterowie okazują się być tacy, a już w drugiej pokazują się z zupełnie innej strony. Idealnym przykładem może być Darek, były chłopak Mileny. Wpierw nie mogąc nad sobą zapanować, zgwałcił ją i pogryzł powodując tym samym jej przemianę, a później chciał dla niej jak najlepiej nie zważając na grożące mu konsekwencje. Postacie dodały powieści nieprzewidywalności. Wielu bohaterów zachwyciło mnie swoją oryginalnością i zdobyło moją sympatię, nie wykluczając oczywiście głównej bohaterki, Mileny Chmielnik.

Reasumując, w „Pamięci krwi” spodobało mi się dosłownie wszystko. Począwszy od ciekawej fabuły, poprzez równie interesujące wykonanie, poprzestając na wspaniałych bohaterach. Przyznam, że sama byłam zmęczona wampirami, ale czytając odkryłam, że właśnie za takimi prawdziwymi krwiopijcami tęsknię. Dlatego z całego serca polecam powieść wszystkim, zarówno młodzieży jak i dorosłym, a także tym, którzy przekreślają wampiry z powodu przesłodzonych paranormali tak popularnych w dzisiejszych czasach. Żałuję, że „Pamięć krwi” tak szybko się skończyła, ponieważ mam ochotę śledzić dalsze losy Mileny. Może autorka zdecyduje się na napisanie dalszych części? Nie przedłużając – powieść ta jest dla mnie jedną z najlepszych książek tego roku. Gorąco zachęcam Was do lektury. I mały komunikat do Szczecinian; lepiej nie zbliżajcie się do wykopalisk. A nuż spotkacie tam spragnionego krwi... szczura :)

Strona autorki: KLIK
Więcej o książce: KLIK

18 komentarze:

Samej ciekawości jak polska autorka poradzi sobie z tematem wampirów miałam sięgnąć po tą książkę. Po twojej recenzji tym bardziej się za nią rozejrzę.
 
Ta książka mnie bardzo intryguje i jak będzie okazja z pewnością przeczytam:))
Pozdrawiam!!
 
Zamierzam na dniach sama sięgnąć po tę książkę. Ciekawa jestem czy będę miał podobne odczucia jak ty.
 
Z chęcią ją przeczytam. :) Pozdrawiam!
 
Świetna recenzja, ksiazkę z chęcią przeczytam :D

Pozdrawiam ! :)
 
Więc mówisz, że mimo kolejnych wampirów, warto przeczytać? Okej, ja ci wierzę ;-D
 
Ciekawa książka. Chętnie zajrzę:)
Pozdrawiam!
 
Polskie wampiry brzmią intrygująco - myślę, że warto się zapoznać :)
 
Ostatnio oglądałam ją w Empiku ;) Skoro nie ma w sobie nic z schematyczności i jest bardzo pomysłowa to chyba pozycja dla mnie. Jestem już znudzona powtarzającymi się wszędzie wydarzeniami, więc ta książka będzie dla mnie pewnym oderwaniem :)
 
Moja reakcja na słowo wampir nie należy do tych pozytywnych. Z początku byłam zafascynowana tymi przerażającymi stworzeniami do czasu aż pojawił się "Zmierzch" i inne tego typu książki, które zamieniły te krwiożercze istoty w słabych, zakochanych chłopczyków(rzadziej dziewczynki) z problemami. Cieszę się, że tym razem mamy do czynienia z powieścią, która przedstawia wampiry w ten "stary" sposób. Kolejnym pozytywem dla mnie jest fakt, że autorka jest polką. Uwielbiam "styl" polskich pisarzy. Z pewnością sięgnę po ten tytuł ;).
 
Ciekawi mnie ta książka, zwłaszcza, że napisała ją polska autorka:) Muszę się rozejrzeć za "Pamięcią krwi":))
 
Chętnie bym ją przeczytała;)
 
Może jestem dziwna, ale jeszcze nie przejadły mi się książki o wampirach. Każde ich ujęcie różni się dla mnie czymś między sobą. Dlatego po "Pamieć krwi" też chętnie sięgnę - w szczególności, że wyjątkowo rzadko czytam polskich autorów.
Pozdrawiam!
 
Lubie wampiry wampirze, nie jakieś fiksum dyrdum lśniące w słońcu i jedzące sałatę. Na recenzowaną przez Ciebie książkę już od dawna mam ochotę, ale co z tego...jak wygram w totolotka to spełnię swoje każde książkowe marzenie ;)
 
Fakt, że wampiry ostatnio już się przejadły, ale uważam, że warto zapoznać się z postaciami wampirów tworzonych przez polskich autorów, bo te są niesamowicie ciekawe i inne od tych, które już znamy :) Dlatego z chęcią sięgnę po "Pamięć Krwi" ;)
 
Och szczęściara z Ciebie z tą "Pamięcią krwi" :) Już od dłuższego czasu mam wielką ochotę przeczytać tę książkę, ale ... nie mogę jej dostać.

P.S. Czy nie chciałabyś może współpracować z portalem Sztukater (http://sztukater.pl)? Musiałabyś tylko zapoznać się z regulaminem. Jeśli jesteś zainteresowana, to napisz do mnie na maila x.miqa.x@hotmail.com
Pozdrawiam :)
 
Kurcze skreśliłam ją na samym początku, a widzę że jednak warto się zapoznać. Dzięki za tak przekonującą recenzję;). Wampiry jeszcze mi się nie znudziły, przynajmniej niektóre. Pozdrawiam.
 
What the fuck? To ma być recenzja, czy spojler do książki?
Napisane do dupy.
 

Prześlij komentarz